Hej!
Wczoraj wypadła nam trasa do Zielonej Góry – oczywiście w ramach polowania na kolejne kąski dla Was. Jak zawsze staraliśmy się znaleźć w okolicy coś ciekawego, nietuzinkowego i dającego do myślenia, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym. I… udało się doskonale.
W miejscowości Zatonie natrafiliśmy na niesamowite ruiny renesansowego pałacu. Jego historia jest pasjonująca i niezwykle ciekawa – poniżej podrzucimy Wam kilka stron, na których można zgłębić temat.
To jednak, co urzekło nas najbardziej, to nietypowa konserwacja, a właściwie zabezpieczenie obiektu przed dalszą dewastacją. W oknach zamontowano tafle grubego szkła, ale prawdziwe wrażenie robi dach, do którego wykorzystano tę samą technikę. Efekt jest piorunujący.
Powstała w ten sposób przestrzeń jest absolutnie wyjątkowa – połączenie surowych, często niekompletnych ceglanych ścian, całkowity brak stropu i ogromna ilość naturalnego światła robią niesamowite wrażenie. Gdy tam dotarliśmy, zaczynał właśnie padać śnieg, a poza nami nie było absolutnie nikogo. Ta cisza i pustka tylko spotęgowały atmosferę tajemniczości.
Obiekt jest udostępniony zwiedzającym, a wejście jest całkowicie darmowe.
Dodatkowym atutem tego miejsca jest klimatyczna kawiarnia, stworzona w dawnej oranżerii, położona tuż obok pałacu. Piękne wnętrze, pyszna kawa w dobrej cenie (espresso doppio – 12 zł) i imponujące przywiązanie do detali. Przykład? Filiżanka, w której podano nam kawę, to co prawda współczesny wyrób z Ćmielowa, ale jej stylistyka nawiązuje do czasów powstania pałacu. Takie smaczki zawsze szczególnie doceniamy.
Najważniejsze informacje:
- Pałac w Zatoniu
- Udostępniony zwiedzającym 24h/ 7 dni w tygodniu
- Wejście darmowe
- Malownicze zabezpieczone ruiny
- Niesamowita przestrzeń
- Obiekt historyczny
Kilka stron z historią pałacu:
Kilka fotek z telefonu:






